oczarkowana

moja droga herbaciana i życie w Chinach
Akcesoria herbaciane

Akcesoria herbaciane – CHAPAN

Chapan to tacka do herbaty, używana przy parzeniu gongfu cha. Głównym zadaniem tacki do herbaty jest zbieranie wody/herbaty wylanej z dzbanka czy czarek w procesie czyszczenia oraz parzenia.

          

Dlaczego używamy Chapan’u?

Nie jest on obowiązkowym elementem przy parzeniu herbaty jednak wiele ułatwia. Parząc herbatę można:

✔przypadkowo ją rozlać

✔ celowo przelać imbryk

✔ na tackę można też wylać pierwsze zalanie czyszczące herbatę lub niechciane resztki

✔bez problemu możemy podlać naszego zwierzaka herbacianego lub dzbanek zisha (które regularnie potrzebują podlewania herbatą)

✔poza tym fajnie sobie czasem porozlewać i się tym zupełnie nie przejmować ?

… rozlana herbata spływa na tackę, a następnie do pojemnika zbiorczego lub wężykiem do wiaderka, które jest schowane pod stołem.


Wykonanie

Chapan wykonany najczęściej jest z drewna, kamienia, z plastiku w połączeniu z drewnem, a nawet jadeitu. Tacki takie występują w wielu kształtach, kolorach, wielkościach. Mogą być wymyślnie rzeźbione, z wbudowanym palnikiem na czajnik, garnek i pompą do wody lub zupełnie proste, tylko z otworem na odpływ herbaty.

Chapan obecnie

Obecnie coraz częściej na „wykwintnych” ceremoniach parzenia odchodzi się od rozlewania herbaty. Pierwsze zalanie czyszczące herbatę wylewa się do miski, a naczynia do parzenia leżą na jakieś ciekawej podstawce np. z grubego nierównego drewna, czy na ładnym kamieniu. Stawia się teraz na prostotę i naturę.


Podobają mi się oba style. Czasem mam ochotę porozlewać (muahahaha), więc sięgam po tackę. A jak chcę grzecznie poparzyć lub nie mam zamiaru dźwigać tacki ze sobą to parzę „na sucho”, a zalanie czyszczące czy jakieś resztki herbaty zlewam do miski. Tak też zrobiłam na tegorocznym poznańskim festiwalu Zaparzaj! W końcu łatwiej jest zapakować ze sobą do pociągu małą deskę do krojenia i miskę, niż całkiem spory chapan.

4 Comment

  1. Jeszcze można by o tym na co zwracać uwagę kupując chapan:). Bo ja przy moich dwóch to już mam na co narzekać i teraz chodzi za mną prosty z wszechobecnymi dziurkami do odprowadzania wody, co by się kałuże nie robiły;).

    1. To prawda, dzięki za podpowiedź 😉 Najlepszy chapan jaki miałam do tej pory, to taki z deseczkami „w paski”. Natomiast mój piękny, stylowy i minimalistyczny chapan z paroma dziurkami po środku, nie spełnia swojej funkcji. Dlatego wszystko zlewam do miski, która stoi obok. Jednak jest on tak piękny, że nie zamieniłabym go na co innego 😀 A jak mam ochotę porozlewać to biorę ten drugi, z deseczkami w takich odstępach, że woda z łatwością spływa do pojemnika pod nim.

  2. Ale fajnie, że trafiłem na Twojego bloga i ten post, który wybitnie jest dla mnie na czasie. W końcu dorobiłem się swojego pierwszego chapanu i na tą chwilę nie wyobrażam sobie bez niego herbacianej egzystencji 🙂 Niesamowicie praktyczne i klimatyczne akcesorium. Długo odwlekałem jego zakup bo zawsze znalazła się jakaś herbata, którą chciałem aktualnie mieć ale teraz gorąco zachęcam każdego herbaciarza do takiego wydatku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *