oczarkowana

moja droga herbaciana i życie w Chinach
Herbaciane must know

Camellia sinensis – sprawczyni całego zamieszania !

Przed przyjazdem do Chin znałam głównie ‚liptony’ oraz mieszanki zielonej herbaty z owocami czy różnymi kwiatami. Czasami piłam też dojrzałego puera z pigwą dobrze znanej w Polsce firmy. Wiedziałam również, że istnieje wiele rodzajów herbat, jednak dopiero w Chinach dowiedziełam się o tym, że……

wszystkie herbaty powstają z tej samej rośliny

Camellia sinensis lub assamica ! *

 

Czyli, jak zbierzemy liście z plantacji herbaty to tylko proces ich przetwarzania zdecyduje o tym do jakiego gatunku herbat je zaliczymy. Jeśli jedynymi procesami będą więdnięcie i suszenie – powstanie herbata biała. Natomiast jeśli dodamy do tego zabijanie enzymów pod wpływem wysokiej temperatury i rolowanie liści – otrzymamy herbatę zieloną.

Przez jakiś czas nie mogłam w to uwierzyć, no bo kurczę jak taka dojrzała puer i zielona mogą pochodzić z tego samego krzaka?! Musiałam potwierdzić tę infromację w innych źródłach. Jak się okazało wszystkie były zgodne, a ja musiałam zaakceptować ten stan rzeczy. Zmieniło to mój światopogląd i jeszcze bardziej zaciekawiło.

Herbato, Ty intrygantko !!!

*Camellia sinensis – ma mniejsze liście, najczęściej spotykana w Chinach, na Taiwanie i Japonii
Camellli assamica – wielkolistna, drzewa rosną do 9 metrów lub wyższe, rośnie głównie w Indiach, na Sri Lance lub w Kenii

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *