oczarkowana

moja droga herbaciana i życie w Chinach
Po prostu - herbata

Chengdu – savoir-vivre przy herbacianym stole

Bardzo miło wspominam podróż do Chengdu. Tak właściwie to podróże, ponieważ byłam tam dwa razy. Za pierwszym razem pojechałam z koleżanką, by dowiedzieć się więcej o herbacie z tej prowincji. Miałyśmy świetną przewodniczkę poleconą przez znajomą, która miała własny sklep z herbatą oraz bardzo dobrze znała lokalną kulturę picia herbaty.

Za drugim razem pojechałam na zawody w rugby z moją drużyną z Kunming – Croaching Tigers (rarr!)

oraz by odwiedzić niezdarne i przesłodkie pandy, na które można się patrzeć godzinami….

Dopiero za drugim razem, przed wejściem do buddyjskiej świątyni z wege knajpą i herbaciarnią, zobaczyłam świetną wystawę, obrazującą savoirvivre przy herbacianym stole. Oczywiście z myślą o blogu, zaczęłam wszystko fotografować, by dziś móc się tym z Wami podzielić.

Herbaciane savoir-vivre

Przy herbacianym stole istnieje szereg zasad, dzięki którym nie trzeba upominać się o kelnera. Z daleka zobaczy on konfigurację naczyń na naszym stole i będzie wiedział jakie ruchy należy podjąć. Bardzo miło mnie to zaskoczyło, a w szczególności fakt, że jest to wciąż żywa tradycja. Podczas pobytu w Chengdu, doświadczyłam herbacianego savoir-vivre oraz sama stosowałam się do jego zasad.

Zasady parzenia w Syczuanie

1. Odkryty gaiwanpoproszę o wodę – chcemy, by kelner nalał wody do gaiwana

2. Odkryty gaiwan z odwróconym wieczkiem na stolenatychmiast poproszę o wodę – chcemy, by kelner niezwłocznie dolał nam wody

3. Wieczko na krześlejeszcze nie skończyłem – informujemy kelnera o tym, że musieliśmy odejść od stolika, jednak jeszcze nie skończyliśmy pić. Dzięki temu kelner wie, że nie powinien sprzątać i zaraz wrócimy.

 

4. Wieczko przykrywa gaiwandziękuję za serwis – mam wszystko, niczego nie potrzebuję, dziękuję

5. Odwrócone wieczko przykrywa gaiwanskończyłem, dziękuję – już nie będę pić, można posprzątać

Wystarczy poznać kilka prostych zasad, by poczuć się jak tubylec i by być postrzeganym jako ktoś więcej niż zwykły turysta. W końcu my coś wiemy! Wiemy jak parzyć i jak się zachować przy stole. Na pewno zostanie to zauważone 🙂

Uwielbiam Chiny za to, że są tak różnorodne. Co prowincja, a nawet miasto to inne zwyczaje i tradycje. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze tam wrócić, by zwiedzić więcej herbacianych zakątków 🙂

6 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *