oczarkowana

moja droga herbaciana i życie w Chinach
Herbaciane must know

Dlaczego krążki herbaciane mają 357 gramów?

Tradycyjny krążek herbaty Puer waży 357g. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego tak jest? Jest to co najmniej dziwne i szybko musiałam rozwikłać tę zagadkę.

Zacznijmy jednak trochę od historii…

Starożytny Szlak Herbaciany

The Ancient Tea Horse Road  (Starożytny Szlak Herbaciano-Konny), to powstały za dynastii Song, szlak handlowy, łączący Syczuan, Yunnan oraz Tybet. Handlarze podróżowali pieszo z końmi załadowanymi herbatą, którą zamieniali potem na tybetańskie konie. Herbata stała się więc walutą. Co więcej, szlak ten biegł też do Nepalu, Birmy, oraz Indii. Jak widać droga herbaty była długa, dlatego też musiała być zapakowana bezpiecznie, jak i ekonomicznie.

„początek” starożytnego szlaku w Jingmai (początków było wiele, nie wiadomo które są prawdziwe)

szlakiem herbacianym wybrałam się  i ja 😉

Chińska jednostka miary

W Chinach wagi nie podaje się w kg czy oz, ale w jednostce zwanej „jin”, która wynosi 500 g.

Krążki herbaty Puer tradycyjnie ważą 357g, co jest równowartością 0.714 jin. Krążki te pakowane są w „Tong”, czyli 7 krążków herbacianych zawiniętych w liście bambusa. Waga takiego Tong’a wynosi więc 4.998 jin, zaokrąglając 5 jin (2.5kg).

Jako, że każdy woli okrągłe sumy to zdecydowano się sprzedawać herbatę właśnie o wadze 5 jin, czyli równowartość 7 krążków herbacianych po 357g.

Bambusowe Tongi z herbatą puer

Podsumowując…

Wiemy już, że herbata pakowana była w 5 jin Tongi oraz przebywała długą podróż szlakiem herbacianym.

Dlaczego herbata była prasowana w krążki:
– bezpieczeństwo – liście się nie połamią,
– ma mniejszą objętość,
– może być dłużej przechowywana (proces fermentacji),
co zdecydowanie ułatwia transport oraz sprawia, że jest on bardziej wydajny.

Współczesne pakowanie Puerów

W dzisiejszych czasach herbaty nadal są pakowane w Tongi mimo, iż świat poszedł bardzo do przodu i wysyłka herbaty nie jest już żadnym problemem. Wydaje mi się, że taki sposób pakowania pozostał, ponieważ jest praktyczny, fajnie wygląda, a poza tym jak herbata bardzo nam smakuje to warto zakupić jej cały Tong i cieszyć się nią przez lata. Pierwszoroczne herbaty są zdecydowanie tańsze w porównaniu z tymi, które leżakowały parę lat. Czemu więc nie kupić całego Tonga i samemu go nie przechować, sprawdzać jak zmienia się smak wraz z biegiem lat i oszczędzić sporo pieniędzy?

 

 

3 Comment

  1. Bardzo ładna teoria 🙂 A wiesz, ile ważył jin jeszcze sto lat temu, o czasach songowskich nawet nie wspominając? Bo wiesz, wtedy ta teoria nie zgodzi Ci się z rzeczywistością. Do lat ’30 XX wieku jin w Chinach ważył niecałe 600 gramów (btw: gramów, nie gram. Gram na wiolonczeli.) – konkretnie 595 gramów. Nie wiemy, ile ważył za czasów dynastii Song, choć ponoć już od Mingów zmiany były niewielkie. Wprawdzie wszystko się zgadza – tongi i to, że herbata była walutą, dlatego musiała mieć ustandaryzowaną wagę, ale akurat przełożenia na ówczesne jiny – aż do XX wieku nie istniało.

    1. Natalia, dobrze Cię tu mieć bo jesteś chodzącą encyklopedią! Szczególnie jeśli chodzi o historię i anegdoty herbaciane 🙂 Długo się męczyłam z tym postem i w sumie ciężko było odnaleźć rzetelne żródła. Dużo też bazowałam na wiedzy mojej chińskiej nauczycielki. Pozdrawiam 🙂

      1. Ech, Chińczycy bardzo chętnie opowiadają bajki na temat herbaty czy choćby chińskich znaków. Dobrze zawsze „ufać ale sprawdzić”. Pisz dalej i szukaj w wielu źródłach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *