oczarkowana

moja droga herbaciana i życie w Chinach
Herbaciane must know

Jak parzyć zieloną herbatę wg Chińczyka?

Wbrew pozorom jest to bardzo proste. Szczerze? Według mnie to najmniej wymagająca herbata, jeśli chodzi o sposób parzenia. Nie trzeba mieć specjalistycznego sprzętu by wyszła naprawdę smaczna. Do tego temperatura zaparzania jest niższa, dzięki czemu nie ma problemu by zaparzyć ją gorącą wodą z dystrybutora. Ten kto mieszkał w chińskim akademiku, ten wie o czym piszę 🙂 Często występował w nich zakaz korzystania z różnych urzadzeń elektrycznych w pokoju, w tym czajnika. Do dyspozycji pozostał dystrybutor do wody z baniakiem 19 litrowym, w którym temperatura gorącej wody nie przekraczała 90 stopni. Niestety herbaty czarne i puer nie wychodziły takie same. Z zieloną herbatą nie było jednak problemu 🙂 A teraz do rzeczy…

Jak parzę zieloną herbatę?

 

ilość liści: 2-4g, czyli taka łyżka stołowa lub dwie (w zależności jak bardzo zwinięte są liście herbaty – bardziej zwinięte = więcej zmieści się na jednej łyżce i na odwrót)

czas parzenia: pierwsze parzenie 40s-1min, kolejne zaparzenia do 20-30s (jeśli jest zbyt delikatna można parzyć dłużej lub użyć więcej liści)

ilość zaparzeń: wg uznania, jednak mi zdarza się zalewać do 4 razy

parzenie:

  1. Wkładamy liście do naczynia np. szklanka, kubek, zaparzacz
  2. Zalewamy wodą o temp. 70-80 stopni (6-9 min od zagotowania wody przy otwartym czajniku)
  3. Parzymy BEZ PRZYKRYCIA – to bardzo ważne. W przeciwnym razie herbata może wyjść zbyt gorzka i cierpka.
  4. Po odpowiednim czasie (20s-2min w zależności od zalania i upodobań), przelewamy herbatę do naczynia np. czarki, kubka, w którym będziemy pili. Jeśli używaliśmy zaparzacza to po prostu wyciągamy go z kubka/szklanki i pijemy herbatę.
  5. Liście herbaty parzymy tak długo, jak jej smak cieszy kubki smakowe.

Polecam zaparzyć herbatę na różne sposoby (z większą/mniejszą ilością liści, wyższą/niższą temperaturą czy z dłuższym/krótszym czasem parzenia). Tylko w ten sposób odkryjemy jej prawdziwe walory i smak, który najbardziej nam odpowiada.

Porada: Zielona herbata ma właściwości wychładzające, więc nie polecam jej pić z rana.

 

Stworzyłam dla Was grafikę, która krok po kroku przedstawia cały proces. W końcu tylu z nas to wzrokowcy !

 

możecie ją sobie zapisać, by zawsze mieć pod ręką w chwili parzenia 🙂

 

 

6 Comment

  1. Twoje wpisy mają tylko jedną wadę. Pojawiają się niestety zbyt rzadko 🙂 Opisałaś bardzo ciekawą metodę, którą od jakiegoś czasu staram się próbować, parząc herbatę bezpośrednio w szklance lub szklanym termosie nieco cieplejszą wodą i nie pilnując dokładnie czasu ekstrakcji. Piję ją również z tego samego naczynia. Tak zwana metoda ,,grandpa style” pozwala wyciągnąć z liści zupełnie nowe smaki i jest przyjemną odmianą od rygorystycznego mierzenia czasu. W szkle woda szybko traci temperaturę i nie trzeba się martwić, że herbata zgorzknieje.

    1. Cha&Tea, gdyby tylko doba miała więcej godzin… 🙂 Jak parzysz i pijesz z tego samego naczynia to herbata nie robi się zbyt mocna? Mimo niskiej temp. jak trzymam liście za długo to robi się nieprzyjemnie mocna. A co do czasu parzenia na oko to również bardzo lubie i tylko tak parzę. W końcu parznie herbaty ma nam sprawiać przyjemność 🙂

      1. Właśnie ku mojemu zaskoczeniu, używając wody o temperaturze 85 stopni, żadna herbata mi nie gorzknieje. Używam co prawda trochę mniej liści i trzeba ją w miarę sprawnie wypić, bo kolejne parzenie jest już zalane. Nie jest to sposób, aby delektować się zieloną herbatą, a raczej na smaczne co prawda, ale zwykłe ugaszenie pragnienia. Czekam na kolejny Twój wpis i pozdrawiam 🙂

  2. czy Chińczycy mają (pewnie jedni al inni nie ) w zwyczaju „oszwabiać” białych turystów tym , że dadzą gorszą herbatę w cenie droższej albo policzą za dodatkowy wrzątek?

    1. Hej, Panodespresso 😉 Z opłątą za wrzątek się nie spotkałam, ale sprzedawanie herbaty w wyższej cenie to normalne (tak jak i wszystko inne). Trzeba się targować, udawać, że jest się znawcą herbaty, mówić, że jak da dobrą cenę to się tu wróci lub wziąć ze sobą chińczyka, który zna się na herbacie 😉 Jakby nie było, warto znać swój przedział cenowy i pytać o cenę herbaty dopiero po jej skosztowaniu. Niestety jak ktoś powie, że to bardzo droga i ekskluzywna herbata to z pewnością wpłynie to na naszą ocenę. Wrócimy z nią do domu i jak ją zaparzymy może się okazać się „hmmm… wcale nie jest taka pyszna”. Oparte na faktach 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *